Rodzina Skowronków
Stanisław Skowronek ojciec
zm. 1997
Janina Skowronek matka
zm. 1996
Hanna Gałązka z d. Skowronek córka
ur. 5 listopada 1933
Sprawiedliwy wśród Narodów Świata - tytuł przyznany:
4 czerwca 1973
- Janina Skowronek
- Stanisław Skowronek
11 lipca 2001
- Hanna Gałązka z d. Skowronek
Ukrywający się:
Hanna Kuperszmid
ur. 1936
Zysla Kuperszmid
ur. 1910
Historia pomocy
wrzesień 2010, Magdalena Bartnik
Podczas wojny Janina i Stanisław Skowronkowie wraz z córkami, Basią i Hanią, mieszkali w Warszawie. Początkowo przy ulicy Łuckiej, później przy Żelaznej 64.
Pan Stanisław pracował w elektrowni, pani Janina sprzedawała mydło w Hali Mirowskiej.
Dziewczynki zwykle spędzały wakacje u kuzynki w Białej Rawskiej, miejscowości oddalonej o około 70 kilometrów na południowy zachód od Warszawy. Tam poznały i zaprzyjaźniły się z kilkuletnią Żydówką Hanią, córką Zysli Kuperszmid: „Została między nami zawiązana jakaś tam nić.” – opowiada Hanna Gałązka.
Zysla była krawcową, w pierwszych latach wojny szyła Niemkom ubrania, w zamian dostawała jedzenie. Po zlikwidowaniu przez Niemców getta w Białej Rawskiej w październiku 1942 r., wraz z Hanią uciekła do Warszawy. Długo nie mogła znaleźć schronienia, w styczniu 1943 r. udała się do rodziny Skowronków z prośbą o ratunek. Mieszkanie na Łuckiej, które wówczas zajmowali, nie nadawało się na kryjówkę: wraz z nimi w jednym pokoju mieszkała jeszcze starsza kobieta.
Pani Janina zaproponowała, by uciekinierki zamieszkały w mieszkaniu przy ul. Żelaznej 64, do którego Skowronkowie mieli się za trzy miesiące wprowadzić, doprowadzając je najpierw do użytku, ponieważ było zniszczone. Przez ten czas przynosili Zysli i Hance codziennie jedzenie, a w marcu 1943 r. zamieszkali razem z nimi. „Bardzo dobrze się nam układało” – wspomina pani Hanna. – „Była (...) jakaś ciepła zupa, był ktoś w domu, ktoś, kto uprał, bo siedział i chciał to robić. To nie było wymuszone”.
Zysla i Hania ukrywały się w domu na Żelaznej do września 1944 r. Razem z rodziną Skowronków przetrwały Powstanie Warszawskie; razem trafili do obozu przejściowego w Pruszkowie. Stamtąd kobiety zostały przewiezione do Senftenbergu, gdzie do końca wojny pracowały w fabryce produkującej lampy do samolotów. W 1945 r. pojechały wszystkie do Białej Rawskiej.
Stanisław znalazł się w obozie w Oranienburgu. Przeżył wojnę, dotarł do Białej Rawskiej, gdzie połączył się z rodziną.
Zysla z córką przebywały jakiś czas w obozie przejściowym w Łodzi, następnie wyjechały do Izraela. Bezpośrednio po swoim wyjeździe, Zysla Kuperszmid nie odzywała się do rodziny Skowronków. Z czasem odnowiła kontakt – dzwoniła, pisała listy, przysyłała paczki.
W 1972 r. Zysla Kuperszmid spisała swoje wspomnienia z okresu okupacji. W 2002 r. ukazały się po polsku pt. „Przyjaciółki z ulicy Żelaznej”.
„(...) tyle serdeczności i tyle faktów, które ona tam opisała, to forma podziękowania nieprzeliczalna na żadne pieniądze. Myśmy nigdy nie dostawali od niej żadnych pieniędzy. Ona sama tam opisuje, że znaleźć się w takiej rodzinie, tak bezinteresownej… i to, że ona właśnie mogła przeżyć… to chyba tylko z nami.” – opowiadaHanna Gałązka.
Ocalała dołożyła starań, by rodzina Skowronków została odznaczona tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.







