SZUKAJ

Loading

Mapa

map canvas

Ratujący: Poznaj historie pomocy, które miały miejsce w promieniu 50 km

Pokaż listę

Ukrywający się: Poznaj historie pomocy, które miały miejsce w promieniu 50 km

Pokaż listę

Rodzina Orłowskich

Marta Orłowska z d. Beck matka

Halina Spirydowicz-Garczyńska z d. Orłowska córka
ur. 10 grudnia 1911

Sprawiedliwy wśród Narodów Świata - tytuł przyznany:

4 września 1996

  • Marta Orłowska z d. Beck
  • Halina Spirydowicz-Garczyńska z d. Orłowska

Ukrywający się:

Sabina Korn z d. Najberg
ur. 31 grudnia 1933

Historia pomocy

wrzesień 2010, Ewa Opawska

Marta Orłowska z mężem i dorosłą córką Heleną mieszkała w czasie okupacji w podwarszawskim Milanówku. Mąż Heleny, Leon Spirydowicz zginął na froncie francuskim w pierwszych miesiącach II wojny światowej. Ona sama aktywnie zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Z czasem została Kierowniczką Łączności w Komendzie Głównej AK. Była odznaczona Virtuti Militari w 1943 r. i Krzyżem Walecznych w 1944 r.

Rodzina utrzymywała się ze sprzedaży dobytku i dorywczych prac pana Orłowskiego. Mimo niełatwej sytuacji, „Mieszkanie w Milanówku pozwalało na udzielanie pomocy ludziom, którzy byli zagrożeni przez hitleryzm” – relacjonuje Helena Spirydowicz-Garczyńska w oświadczeniu złożonym w Żydowskim Instytucie Historycznym.

Na około półtora roku schronił się u Orłowskich adwokat Czeszer, Żyd. Raz w tygodniu Helena zanosiła prasę i paczki od żony Lucjanowi Altbergowi, uciekinierowi z warszawskiego getta, który ukrywał się w Brwinowie. Wyrobiła mu także fałszywe dokumenty na nazwisko Laskowski.

W sierpniu 1944 r. przyjęli pod swój dach uciekinierki z obozu przejściowego w Pruszkowie: znajomą sprzed wojny, Wandę Rachalską oraz dwie żydowskie dziewczynki, którymi się opiekowała, Simę Najberg i Anitę Penner.

Pochodząca z Łęcznej 11-letnia Sima Najberg trafiła pod opiekę Wandy Rachalskiej kilka dni przed Powstaniem. Wcześniej ukrywała się z rodziną w podwarszawskich lasach, a w końcu, osierocona, błąkała się po ulicach Warszawy. U Orłowskich znalazła wreszcie schronienie na dłużej i poczucie rodzinnego ciepła. Jako rzekoma kuzynka Heleny, przebywała u rodziny aż do 1946 r., kiedy zdecydowali się przekazać ją Komitetowi Żydowskiemu.

Z grupą dzieci żydowskich z łódzkiego sierocińca wyjechała przez Francję do Izraela, do kibucu Gan Shmuel. Tu zmieniła imię na Sabina, na pamiątkę spotkanej w czasie wojny dziewczynki, która jej pomogła.

powrót