SZUKAJ

Loading

Mapa

map canvas

Ratujący: Poznaj historie pomocy, które miały miejsce w promieniu 50 km

Pokaż listę

Ukrywający się: Poznaj historie pomocy, które miały miejsce w promieniu 50 km

Pokaż listę

Rodzina Hołubowiczów

Franciszek Hołubowicz ojciec
ur. 29 sierpnia 1888 – zm. 2 września 1963

Helena Hołubowicz z d. Jędrzejowska matka
ur. 4 maja 1892 w Brody (inne) – zm. 27 listopada 1951

Zbigniew Aleksander Hołubowicz syn
ur. 30 września 1925 – zm. 25 czerwca 2009

Kazimierz Wiesław Hołubowicz syn
ur. 4 marca 1924 – zm. 30 kwietnia 2010

Sprawiedliwy wśród Narodów Świata - tytuł przyznany:

1 sierpnia 1993

  • Franciszek Hołubowicz
  • Helena Hołubowicz z d. Jędrzejowska
  • Kazimierz Wiesław Hołubowicz
  • Zbigniew Aleksander Hołubowicz

Ukrywający się:

Mojżesz Altschiler

Liza Altschiler

Dow Altschiler
ur. 1925

Historia pomocy

wrzesień 2010, Piotr Piskadło

Franciszek i Helena Hołubowiczowie z synami Zbigniewem i Kazimierzem mieszkali na początku II wojny światowej w Czabarówce – polsko-ukraińskiej wiosce przy granicy z ZSRR (przed wojną woj. Tarnopolskie, obecnie Ukraina). Zbigniew uczył się i pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Franciszek był kierownikiem szkoły powszechnej, matka nauczycielką na rencie. W grudniu 1940 r. ojca aresztowało NKWD, w sowieckim łagrze przebywał do czerwca 1941 r. Rodzinie udało się go wyciągnąć. Po powrocie do Czabarówki pracował w szkole.

W lipcu 1943 r. do Hołubowiczów przyszli z prośbą o pomoc Mojżesz i Liza Altschilerowie z synem Dowem – handlarze z pobliskiego Husiatynia. Dzięki niebywałemu szczęściu udało im się uniknąć śmierci – uciekali przed lub w trakcie likwidacji okolicznych gett w: Husiatyniu, Probużnej i Kopyczyńcach. Podczas ucieczki z majątku Łuski, w którym pracowali, Ukraińcy zabili ich syna, Jakuba. Zdesperowani zamierzali popełnić samobójstwo, gdyż stracili nadzieję na znalezienie kryjówki. Hołubowiczowie nie znali ich wcześniej, jednak zgodzili się ich przyjąć. Franciszek powiedział wtedy: „Jeśli naprawdę chcecie wyjść i umrzeć w ten sposób, musimy wam pomóc. Znajdziemy wam kryjówkę w naszym domu dopóki nie minie niebezpieczeństwo”.

Początkowo Altschilerowie ukrywali się na strychu stodoły, gdzie przeżyli rewizję niemieckich żołnierzy, potem w stajni. W zimowe noce, by się ogrzać, przytulali się do zwierząt. Gospodarze, dla niepoznaki, dostarczali im jedzenie w wiadrze. Pod koniec 1943 r. Altschilerowie ukrywali się w schronie pod podłogą warsztatu stolarskiego, gdyż oprócz zagrożenia ze strony Niemców pojawiły się napadające na Polaków bandy ukraińskie.

Mimo, iż po rewizji Zbigniew wraz z bratem z trudem uniknęli wywózki do niemieckiego obozu pracy, Hołubowiczowie dalej pomagali Altschilerom. Bezinteresownie narażali się na śmierć z rąk Niemców, których dodatkowo wspierali ukraińscy i polscy sąsiedzi, donoszący na ratujących Żydów. Wspólnie cierpieli głód i wszelkie niedostatki. Nawet bliska rodzina nie wiedziała o ukrywanych Żydach, również tuż po wojnie nie ujawniali tego, obawiając się wrogo nastawionych do Polaków Ukraińców.

Altschilerowie opuścili kryjówkę w marcu 1944 r., po wkroczeniu do wioski Armii Czerwonej, a w 1947 r. wyjechali do Palestyny. Obie rodziny utrzymywały ze sobą kontakt do momentu zerwania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a Izraelem w 1967 r. Wznowili go Zbigniew i Dow (zmienił nazwisko na Eshel) w latach 1990. Zbigniew był dwukrotnie u Dowa w Izraelu, Dow raz odwiedził go w Polsce. 

powrót