Filmoteka
Maria Krystyna Bytnar z d. Święcicka
Fragmenty wywiadu z Krystyną Bytnar
Transkrypcja
Opowiada Sprawiedliwa wśród Narodów Świata – Krystyna Bytnar z domu Święcicka. Rodzina Braunrotów po ucieczce z getta warszawskiego kilkakrotnie zmieniała kryjówki. Mieli „aryjskie papiery” na nazwisko Lasoccy. W czerwcu 1944 r. trafili do leśniczówki Święcickich w podwarszawskich Ząbkach. Zostali pół roku, udając letników. Tylko gospodarze znali ich prawdziwą tożsamość. Po wojnie wyemigrowali do Francji. Pozostali w kontakcie ze Święcickimi. Kuzynka nasza do nas przyjechała pewnego dnia i powiedziała, że są osoby, które potrzebują pomocy, bo znajdują się w krytycznej sytuacji. Są u kogoś, ale bardzo tam mają ciężkie i przykre warunki, więc chciałyby gdzieś indziej zamieszkać, więc czy nie przyjęłybyśmy ich z mamą tutaj do siebie? Tu jest leśniczówka, trochę na uboczu. No i tyle. Przedtem nigdy żeśmy ich nie znali. Przyszli do naszego domu zupełnie jawnie. Mama powiedziała, że mają się zachowywać jak gdyby nigdy nic, że po prostu wynajmują letnisko u nas. Dom był spory, więc wynajmowałyśmy jeszcze komuś, byli jeszcze inni lokatorzy na letnisku. Wynajęliśmy im, że niby są to lokatorzy na letnisko. Na okres wakacji, a potem to się przedłużyło. Oni mieli pokój na górze jak przyjechali i ta pani prowadziła sobie własną… Znaczy w naszej kuchni sobie gotowała osobno, to co jej tam odpowiadało. No to była okupacja, było bardzo ciężko o żywność, w każdym razie to co żeśmy mieli, czym mogliśmy tośmy się dzielili. Jak kura zniosła jajko, to jedno było dla tej małej Elżuni, a drugie było dla mnie. No bo ja byłam zawsze bardzo wątła, bardzo szczupła i chorowita. No ale mimo tego wszystkiego przeżyłam już tyle lat... Fragmenty wywiadu przeprowadzonego dla Muzeum Historii Żydów Polskich w ramach projektu „Polscy Sprawiedliwi – Przywracanie pamięci” przez Zofię Waślicką w lutym 2009 r.






