SZUKAJ

Loading

Filmoteka

Bronisław Firuta

Fragmenty wywiadu z Bronisławem Firutą

Historia pomocy

Transkrypcja

Myśmy mieli znajomych trochę Żydów, bo oni do nas przyjeżdżali, kupowali jak ja mówię miód i owoce, my ubrania.(...) Jak przyszli Niemcy, dostali się do getta. Zebrali ich i ich rodziców i dziadków i wszystkich i między innymi tego Józka i tą Junię. Tam jego rodzice mówią tak »Słuchaj Józek, słuchaj Juniu. Uciekajcie z obozu, bo wy jeszcze młodzi może wam się uda uciec, bo my już nie damy rady uciec z tego, ale uciekajcie i idźcie do Firutów, tam gdzie cały czas się kolegowaliście z tym.« No i oni się dostali do nas tak, akurat uciekli, dostali się do nas. I Junia, i Józek. I już zaczęli się u nas gromadzić. (...) Chodzili swobodnie, tak, ale my też żeśmy, bo wie pani, musieliśmy być na patrolach różnych itd., że jak coś zagrażało, to kazaliśmy od razu chować się, a jak było wolne. A tym bardziej, najlepiej to latem było, bo latem to siadł w krzaki, czy gdzieś, skała taka potężna była w kamieniu, w lato to tu, to w polu, w półkopki i ten. A natomiast zimową porą to było, co innego. (...) No w ten czas tak. I w stodole i na strychu i po piwnicach. No różne były schowki, a na noc przychodzili do mieszkania. Z tym, że byliśmy uzbrojeni i byliśmy przygotowani, że w razie ataku ze strony Niemców, to w ten czas uciekajcie do lasu, a my będziemy się tu bronić.

Video